Problemy z Bluetooth
Mój notebook dostał moduł Bluetooth Dell Truemobile 355 Bluetooth + EDR.
To mój pierwszy komputer z modułem Bluetooth, więc byłem bardzo podekscytowany, gdy odpalałem go po raz pierwszy – wreszcie nie będę musiał podpinać telefonu by przegrywać zdjęcia na dysk twardy. I, wreszcie będę mógł kupić sobie wybajerzoną myszkę Bluetooth by zaoszczędzić jeden slot USB. (Fakt, że Dell XPS M1330 ma tylko dwa gniazdka USB, które w tej chwili mam zajęte, był także motywacją do zakupu myszki Bluetooth.)
Szybko okazało się, że moje 5Mpikselowe fotki z mojego Sony Ericsson K8501 przegrywają się zdecydowanie zbyt wolno, a podpięcie kabelka to tylko moment. Ale to był tylko czubek góry lodowej – myszka, laserowy Microsoft Bluetooth Notebook Mouse 5000 miała problemy z modułem, komputerem czy też samą sobą. Co chwilę, na chwilę – każdego dnia…
Bywało, że przy podnoszeniu klapy notebooka (by zabrać się do pracy) ikonka Bluetooth się nie pojawiała. Samo urządzenie też wtedy nie działało – zostawałem bez myszki. Jako, że spokojnie posługuję się touchpadem (który jest zupełnie przyzwoity i działa bez najmniejszych problemów), pukałem i jeździłem przez chwilę po gładziku mojego notebooka. Spoko, dopóty nie próbujesz pracy w Photoshopie, Dreamweaverze czy innym, zaawansowanym okienkowo programie. Zwykle, niebieska ikonka Bluetooth pokazywała się w ciągu minuty-dwóch, a w raz z nią, zaczynała działać myszka. Przez miesiąc znosiłem takie narowy spokojnie. Do czasu. Do czasu, gdy ikonka przestała się pokazywać, myszka przestała się włączać, nawet wylogowywanie i ponowne logowanie nie pomagało – tylko restart systemu. Bez jaj – restartować Windows Vista by uruchomić myszkę? Ile, kuźwa, można?
Próbowałem dociekać przyczyn. Gdy kolejny już raz moduł Bluetooth przestał działać a ikonka znikła, udało mi się zobaczyć ikonkę z ostrzeżeniem i komunikat: Moduł Bluetooth został wyłączony ponieważ wygenerował błędy. Skoro soft generuje błędy, może pora wymienić go na nowszy – pomyślałem. Pomyślałem o sofcie, bo nie uśmiechała mi się myśl o fizycznej wymianie samego modułu bluetooth w moim Dellu XPS M1330.
Ze strony ze sterownikami pobrałem 46Mb pliku R140135.exe, uruchomiłem i zainstalowałem. Nie obyło się bez wcześniejszego restartu komputera, bo sterownik nie mógł znaleźć i włączyć samego urządzenia.
Po instalacji przy ikonce Bluetooth pojawiło się kilka dodatkowych opcji, w tym wyłączenie samej karty Bluetooth przy aktywnym WiFi (co wcześniej nie było możliwe). Ale sama myszka nadal płata mi psikusy. DO tego stopnia, że w tej chwili właśnie piszę ten wpis, Microsoftowa myszka wyłączona leży obok a przeprosiwszy starą myszkę Kensingtona podpiąłem jej koszmarny stick do drugiego gniazdka USB w notebooku i w ten sposób ograniczyłem sobie swobodę ruchów po prawej stronie komputera. Ktoś, kto wymyśla 5 cm nadajniki do myszek powinien się mocno nad sobą zastanowić…
Jest jeszcze jedna rzecz, która przemawia na korzyść myszek typu Logitech z Nano odbiornikiem (wystającym 6mm poza obudowę laptopa) – baterie zmieniam tam co kwartał, a w Microsoftowym laserze Bluetotooth co tydzień. Dramat! Zanim zapomnę, że zmieniałem baterie, już lampeczka świeci na czerwono, a kursor wodzi po ekranie niczym pijany. Gdyby umiała mówić, mówiła by jak Garfield: Zjem tylko tyle prądu, ile mi dacie…
A tak zupełnie na marginesie rozważań o bluetooth w moim notebooku – właśnie odnalazłem opcję pozwalającą wyłączać komputerowi kartę by oszczędzać energię. Może faktycznie ją w kółko wyłączał i tyle trwało ponowne włączenie? Rozumiem, że tak mogło by się dziać przy pracy na bateriach, ale dlaczego dzieje się to nawet przy wybranym trybie „pełna wydajność”?
Tagi: Bluetooth, dell xps m1330, myszka, USB

Lipiec 28th, 2009 at 0:47
[...] Informacje « Problemy z Bluetooth [...]